Po 262 latach wrócił na Zamek Królewski w Warszawie😊 Choć tylko na chwilę…

Pyszny płaszcz koronacyjny Stanisława Augusta przechowywany na co dzień w Skarbcu Katedry Wawelskiej w Krakowie jest był z eksponatów na czasowej wystawie „Niech nas widzą!” na Zamku Królewskim w Warszawie.

Po raz pierwszy od czasu koronacji ostatniego polskiego króla w 1764 roku w murach warszawskiego zamku można było podziwiać to dzieło sztuki rękodzielniczej.

Strój monarchy odzwierciedla splendor władzy królewskiej, która wymagała specjalnej oprawy, zwłaszcza w momencie obejmowania władzy.

Aksamit królewskiego płaszcza w kolorze czerwonych maków został wyszyty złotymi orłami w liczbie 34.

Brzegi płaszcza ozdobiono futrem z gronostajów – symbolem monarszej władzy.

Choć nieubłagany czas i mole pochłonęły gronostajowe futerka, to można policzyć dokładnie, ile skórek zostało do uszycia szaty wykorzystanych. Świadczą o tym krótkie białe paseczki na skórkach, które kiedyś były czarnymi, charakterystycznymi ogonkami zwierzątek.

Marcello Bacciarelli, nadworny malarz króla uwiecznił króla w stroju koronacyjnym, na którym widać aksamitny, czerwony płaszcz wyszywany złotymi orłami i podbity futrem z gronostajów. Obraz można podziwiać w stałej kolekcji Zamku Królewskiego w Warszawie w Pokoju Marmurowym, gdzie portret Stanisława Augusta jest otoczony 22 portretami władców Polski. Ten poczet polskich władców na zamówienie króla również wykonał Bacciarelli.